Jesteś moją kokainą - miłość czy uzależnienie?

Jesteś moją kokainą - miłość czy uzależnienie?

Początki zwykle kojarzą się w radością, ekscytacją i brakiem racjonalnej oceny rzeczywistości. Cała uwaga skupiona jest na jednym, a myśli krążą wokół samych pozytywnych skojarzeń. Towarzyszy im poczucie szczęścia, spokoju, spełnienia. Z czasem jednak emocje powszednieją, stają się słabsze i przestają wystarczać. Rozpoczyna się narzekanie na nudę i budzi się potrzeba poszukiwania nowych wrażeń. Aby osiągnąć wcześniejszy stan, potrzeba więcej i więcej. Jednocześnie oddzielenie od źródła pozytywnych emocji wiąże się z przykrymi doświadczeniami - smutkiem, złością i pustką.
Czego dotyczy powyższy opis? James Burkett i Larry Young (2012) twierdzą, że jest adekwatny zarówno przy opisywaniu zachowania osoby zakochanej jak i … uzależnionej od środków psychoaktywnych. Wszystko dlatego, że u podstaw tych reakcji leżą wspólne, neurobiologiczne mechanizmy. Na czym polegają i jak możemy tę wiedzę wykorzystać?

Wszystkiemu winna dopamina!

Dopamina - nazywana hormonem szczęścia – jest neuroprzekaźnikiem, na którym opiera się działanie mózgowego układu nagrody. Anatomicznie odpowiadają mu takie struktury jak brzuszne pole nakrywki (VTA) dające projekcje do jądra półleżącego (NAC) i tworzące tzw. szlak mezolimbiczny (Longstaff, 2012). Wydzielanie dopaminy silnie związane jest z uczuciem przyjemności, a ma miejsce zarówno podczas intoksykacji narkotykami, wykonywania subiektywnie atrakcyjnych czynności, jak też podczas kontaktów z osobami, które darzymy szczególnymi uczuciami. Zbadanie tej zależności nie było jednak tak proste, jak mogłoby się wydawać. Stałe monogamiczne przywiązanie występuje zaledwie u 3-5% ssaków (Orians, 1969; Kleiman, 1977; za: Burkett, Young, 2012). Zwierzętami, u których obserwowano procesy wiązania się w pary były gryzonie z rodziny nornikowatych (microtus) –gatunek, który bardzo selektywnie dobiera się w pary, wspólnie sprawuje opiekę nad potomstwem i wykazuje wysoki poziom zachowań społecznych. Wykazano, że z procesem wiązania się skojarzona jest duża aktywność dopaminy, szczególnie w skorupie jądra półleżącego (NAC shell). Szczególną rolę pełnią w tym wypadku receptory dopaminowe D2. Ich farmakologiczne zablokowanie uniemożliwia proces wiązania się, natomiast ich pobudzenie aktywuje związane z nim zachowania. Całkowicie inaczej sytuacja wygląda w kontekście receptorów D1 – ich aktywacja zapobiega wiązaniu się, a także zaburza uczenie się związane z nagrodą, co wykazał szereg badań nad procesami uzależnień (Beninger i in., 1989; Self i in., 1996; za: Burkett, Young, 2012).

Wyjątkowa rola opioidów

Endogenny układ opioidowy pełni znaczącą rolę w modulowaniu nagradzających efektów różnych bodźców, w tym substancji psychoaktywnych. Opioidy są zaangażowane w każdy etap rozwoju uzależnienia – inicjacji, podtrzymania, odstawienia i nawrotu, wchodząc w interakcje z innymi układami neuroprzekaźników. Antagoniści receptorów opioidowych znani są ze swoich właściwości związanych z redukowaniem pożądania narkotyku, co prowadzi do ich wykorzystywania w terapii. Opioidy odgrywają także dużą rolę w zachowaniach społecznych. Panksepp (1978) wykazał, że podanie agonistów receptorów opioidowych obniża wokalizacje związane z odczuwaniem stresu u świnek morskich i piskląt oddzielonych od matek. Wysokie pobudzenie receptorów opioidowych związane jest zatem ze stanem społecznej nagrody i motywacji, podczas gdy ich słaba aktywacja indukować może chęć do poszukiwania nagrody o charakterze społecznym. Udowodniono, że podanie antagonistów receptorów opioidowych zapobiega wiązaniu się w pary (Burkett i in., 2011, za: Burkett, Young, 2012). Bardziej systematyczne badania sugerują także, że receptory opioidowe μ pełnią szczególną rolę w formowaniu się przywiązania i odczuwaniu jego nagradzających właściwości, natomiast receptory κ mają szczególne znaczenie dla jego podtrzymania. Analogiczna sytuacja ma miejsce w procesie rozwoju uzależnienia (Burkett, Young 2012).

Miłość, uzależnienie i reakcja stresowa

Kortykotropina (CRF) jest hormonem zaangażowanym w reakcję stresową na różnych poziomach – w tym fizjologicznym i behawioralnym. W przebiegu uzależnienia zaangażowana jest głównie w powstawanie objawów odstawienia od substancji. Stres i przykre fizjologiczne objawy odstawienia, często prowadzą do nawrotu zażywania narkotyku (Hershon, 1977; Cooney i in., 1997; Sinha i in., 2000; za: Burkett, Young 2012). Analogicznie jak w sytuacji odstawienia od substancji, odseparowanie od znaczących osób nasila wydzielanie się hormonów stresu. Badania wykazały, że taka izolacja prowadzi do zachowań depresyjnych i nadaktywności CRF w jądrze okołokomorowym podwzgórza (paraventricular nucleus, PVN) – populacji neuronów aktywowanych w odpowiedzi na bodźce stresowe.

Znaczenie oksytocyny i wazopresyny

Oksytocyna i wazopresyna są neuropeptydami syntezowanymi w podwzgórzu, a później uwalnianymi przez tylny płat przysadki, dzięki czemu docierają do receptorów na obwodzie. Pełnią tam szereg funkcji związanych między innymi z akcją porodową. Oba peptydy są także wydzielane w mózgu, gdzie wiążąc się z odpowiednimi receptorami wpływają na zachowania społeczne. Warto wspomnieć, że poza ich klasycznymi rolami, mają także udział w uzależnieniach. Oksytocyna uwalnia się podczas zażywania MDMA (Ecstasy) i jest odpowiedzialna za prospołeczne efekty wywoływane przez tę substancję (Wolff i in., 2006; Thompson i in., 2007, 2009; Dumot i in., 2009; za: Burkett, Young, 2012). Oksytocyna i wazopresyna mają ponadto udział w formowaniu się „społecznej pamięci” (Bielsky, Young 2004; Wacker, Ludwig, 2012; za: Burkett, Young, 2012). Powszechnie wiadomo także, że hormony te odgrywają znaczącą rolę w relacjach międzyludzkich - oksytocyna uwalniana jest zawsze, gdy przebywając z bliską osobą czujemy się dobrze i bezpiecznie, co służy formowaniu się długotrwałego przywiązania. Wazopresyna z kolei jest niezwykle ważna w procesie pełnienia opieki nad dziećmi i rozwoju rodzicielskich uczuć.

Uzależnienie od drugiej osoby?

Przywiązanie i proces uzależnienia łączy – jak widać – bardzo dużo. Dzielą one wspólne mechanizmy, angażując te same obwody neuronalne i systemy neurotransmiterów. Możemy więc bardzo realnie uzależnić się od kogoś, podobnie jak możemy uzależnić się od telefonu, hazardu czy informacji. Należy podkreślić, że mowa oczywiście o skrajnym wymiarze relacji, który patologiczną formę przyjmuje rzadko. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na coś innego – uczucia radości, ekscytacji czy przyjemności zdecydowanie lepiej czerpać dzięki relacjom z ludźmi, niż poprzez uciekanie się do środków psychoaktywnych. Badacze zwracają jeszcze uwagę na jeden, ważny aspekt – skoro miłość i uzależnienie opierają się na wspólnych mechanizmach, być może leczenie, które skuteczne jest w jednym obszarze zadziała także w innym? Czy terapia stosowana w celu zredukowania przykrych objawów odstawienia narkotyków będzie też skuteczna w leczeniu żalu po stracie ukochanej osoby? A może to miłość okazać się może naturalnym lekiem na uzależnienie? Pewne jest jedno – zdrowe przywiązanie niesie za sobą szereg pozytywnych zmian, co potwierdza nie tylko codzienna obserwacja, ale także neuronauka.

opracowała: Łucja Kudła

Literatura:

  • Burkett, J., Young, L. (2012). The behavioral, anatomical and pharmacological parallels between social attachment, love and addiction. Psychopharmacology, 224(1), 1-26.
  • Longstaff, A. (2012). Neurobiologia. Krótkie wykłady. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

 

Wyobraź sobie, że siedzisz właśnie za kierownicą samochodu. Niespiesznie jedziesz dobrze znaną Ci ulicą. Mijasz budynki, pies... czytaj więcej
Charakterystyczne niebieskie tabletki wprowadzone na rynek pod koniec lat 90. można uznać za jeden z leków, który zrobił najw... czytaj więcej
Udary są jednym z najpoważniejszych i najczęstszych problemów zdrowotnych na całym świecie. W krajach wysoko rozwiniętych pom... czytaj więcej
Przyszli rodzice ze wszystkich stron otrzymują informacje, co robić, aby ich dziecko miało w życiu lepszy start – puszczać mu... czytaj więcej