Witaj w świecie myślących inaczej

Witaj w świecie myślących inaczej
Znana książka Olivera Sacksa Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem została wydana w 1985 roku, czyli rok po wydaniu Stanąć na nogi, o którym pisałam tutaj: {{$HOME}}stanac-na-nogi. Warto na wstępie odnotować ważną różnicę w tytule oryginału, pominięta przez polską tłumaczkę lub wydawnictwo. Pełny tytuł książki Sacksa brzmi Man who mistook his wife for a hat and other clinical tales. I właśnie w tych opowieściach klinicznych, jak można by przetłumaczyć wyrażenie clinical tales, tkwi więcej znaczeń niż w zabawnym, acz pozbawionym wartości wyjaśniającej myleniu żony z kapeluszem. Wraz z proponowanym podtytułem motto książki Sacksa – cytat kanadyjskiego neurologa i patologa Williama Oslera („Opowiadanie o chorobach to rodzaj Baśni tysiąca i jednej nocy”) staje się lepiej zrozumiały, a zapowiedź treści całej publikacji – pełniejsza.

W swojej książce Sacks zapisuje bowiem opowieści nieprzeciętne: przypadki osób z różnego rodzaju zaburzeniami i przypadłościami o podłożu neurologicznym, które w znaczącym stopniu odbiegają od typowych przypadków opisywanych w podręcznikach z dziedziny psychiatrii i neurologii. Kazimierz Obuchowski, autor wstępu, zaznacza, że książka Sacksa wprowadza czytelnika w obszary niekompletnej lub nadmiarowej psychiki i jednocześnie jest traktatem o istocie człowieczeństwa i podmiotowości, które Sacks odnajduje u swoich pacjentów, mimo że wielu lekarzy poniosło na tym polu porażkę. Według autora Mężczyzny, który pomylił swoją żonę z kapeluszem jest to zadanie zupełnie zarzucone przez neurologów, chociaż powinno być dla ich profesji fundamentalne:
Witaj w świecie myślących inaczej
W wąsko pojętej historii przypadku „podmiot” nie istnieje; współczesne historie przypadków napomykają o podmiocie za pomocą określeń („osobnik płci żeńskiej, 21 lat, z trisomią i bielactwem”), które równie dobrze mogą odnosić się do ludzi, co i do szczurów (s. 14).

Sacks podkreśla, że nie można rozdzielić studium choroby od studium tożsamości, mimo że ten fakt jest często ignorowany przez lekarzy różnych specjalności. W przypadku neurologii Sacksowski postulat mogłaby realizować nowa subdyscyplina, nazywana przez autora książki „neurologią tożsamości” (neurology of identity). Obiektem jej badań byłyby neurologiczne podstawy „ja”, a charakterystyczną formą podawczą dla jej wyników – pogłębione analizy przypadków, odsłaniające przed neurologiem swój walor medyczny i hermeneutyczny. Modelowym przykładem książki z zakresu neurologii tożsamości byłby zatem zbiór opowieści klinicznych zawartych w omawianej książce Sacksa.

Warto podkreślić skalę wymiaru poznawczego neurologii tożsamości, którą można wskazać w jej metodologii: analiza przypadków odbiegających od powszechnie uznawanej normy jest narzędziem koniecznym do konstruowania teorii obejmujących nie tylko prototypowe przypadki zaburzeń. Dowodzi, że jakakolwiek „norma” jest poręcznym, ale bardzo nieprecyzyjnym konstruktem myślowym, którego empiryczną podstawą jest całe spektrum przypadków od niej odbiegających. Mówiąc prościej: bez myślących i czujących inaczej, nie byłoby tak zwanych osób (mniej lub bardziej) „normalnych”.  Metoda Sacksa, wyraźnie inspirowana tezami radzieckiego neurologa Aleksandra Łurii, to przykład rewolucyjnego podejścia poznawczego w dziedzinie neurologii i psychiatrii. Oddając hołd Łurii i swoim pacjentom, Sacks omawia przypadki, którym zawdzięcza najwięcej nie tylko jako lekarz, lecz także jako człowiek.

Witaj w świecie myślących inaczej„Jednym z ulubionych słów neurologii jest deficyt” – pisze Sacks i zarazem dowodzi, że cecha, która wywołuje jednoznacznie negatywne skojarzenia, w niektórych przypadkach bywa także pożądana. Książka Sacksa stawia pytanie o to, czym jest choroba i czy na pewno, tylko dlatego, że jest stanem odbiegającym od tzw. normy, bezwyjątkowo powinna być leczona, a nierzadko napiętnowana. Sacks przywołuje przykłady osób, które ze swoją chorobą były szczęśliwe i dla których stanowiła ona rdzeń ich tożsamości: taki jest przypadek Raya z zespołem Tourette’a, który dzięki chorobie może w pełni wyrażać swoją osobowość w szalonych improwizacjach gry na perkusji podczas weekendowych koncertów i świadomie rezygnuje na ten czas z terapii haloperiodolem, który zażywa podczas dni roboczych. Szczęśliwa i świadoma swojej przypadłości jest także Natasza K., około dziewięćdziesięcioletnia kobieta z uaktywnioną aż po 70 latach kiłą układu nerwowego, której choroba przywróciła energię, dobry humor i chęć do życia. Lekarze zdecydowali się wyleczyć u niej kiłę penicyliną, terapia nie odwróciła jednak zmian w mózgu kobiety.

Inne opisywane przez Sacksa przypadki nie są tak jednoznaczne, a pytania o tożsamość osób dotkniętych określonym problemem neurologicznym pozostają nierozstrzygnięte i wzbudzają wątpliwości natury medycznej i etycznej. Wymienię kilka z nich w celu zarysowania treści książki Sacksa, pomijając jednak ich interpretacje, aby nie zabierać przyjemności z lektury osobom, które jeszcze nie czytały Mężczyzny, który pomylił swoją żonę z kapeluszem:

  1. Tytułowy mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem, to wybitny muzyk, wykładowca akademii muzycznej, który nie był w stanie rozpoznawać twarzy nawet najbliższych mu osób ani większości przedmiotów codziennego użytku. Poznawał czysto formalnie, identyfikując zapamiętane cechy rozróżniające w postaciach lub przedmiotach, jednak w zupełnym oderwaniu od percypowanego obiektu. Łącznikiem między jego światem i rzeczywistością była muzyka, która towarzyszyła mu w codziennych czynnościach, porządkując życie i nadając mu wewnętrzną spójność.
  2. Jimmy, były marynarz amerykańskiej marynarki wojennej, cierpiał na amnezję – jego rejestracja pamięci zatrzymała się pod koniec II wojny światowej. Było to spowodowane zespołem Korsakowa, na który cierpiał i który pozbawił go pamięci świeżej: Jimmy zapominał w ciągu kilku sekund wszystko to, co mu się mówiło lub pokazywało. Nie stracił jednak doskonałej pamięci wydarzeń i wykonywanych przez niego czynności sprzed 1945 roku. Podobną przypadłość miał także Thompson, który, w odróżnieniu od Jimmiego, wykazywał skłonności do patologicznych konfabulacji, zatracając w nich własne, choćby sekundowe poczucie własnego „ja”.
  3. Kobieta, która utraciła zdolność propriocepcji – umiejętności odczuwania pozycji ciała – w wyniku zniszczenia proprioceptywnych wypustek komórek nerwowych. Jedynie siłą woli była w stanie wyćwiczyć funkcjonowanie w świecie czujących, jednak wyrażała wielki żal za utraconym światem „normalnego” czucia.
  4. Mężczyzna, który budził się z obcą nogą w łóżku i próbował ją z niego wyrzucić. Za każdym razem z hukiem sam wypadał z łóżka, gdyż okazywało się, że to jego własna kończyna, którą przestał uznawać za fragment własnego ciała.
  5. Pani S. po rozległym udarze, który uszkodził głębokie i tylne partie jej prawej półkuli mózgowej i sprawił, że kobieta nie była w stanie odczuwać ani postrzegać i kontrolować lewej strony. Świadoma swojej przypadłości nauczyła się docierać do niej, obracając się o niecałe 360 stopni w prawo, aż do niemal pełnego obrotu: obiad spożywała widząc (a więc i zjadając) tylko jedynie jego prawą stronę.
  6. Student medycy, amator środków pobudzających, głównie kokainy i amfetaminy, u którego przez kilka tygodniu uaktywnił się wzmożony, „psi” zmysł węchu i rozwój wyobraźni węchowej.
  7. Przypadek frankońskiej mistyczki Hildegardy z Bingen, której wizje skłoniły Sacksa do postawienia zaocznej i odroczonej o prawie dziesięć stuleci (sic!) diagnozy: benedyktynka prawdopodobnie cierpiała na halucynacje migrenowe.
Witaj w świecie myślących inaczej
W Mężczyźnie, który pomylił swoją żonę z kapeluszem znajdziemy opowieści piękne i wzruszające: historię niewidomej kobiety z porażeniem mózgowym i związaną z nim spastycznością i atetozą (bezwiednymi ruchami obu dłoni), u której Sacks odkrył wyjątkowy talent rzeźbiarski oraz przypadek autystyka, który – również dzięki pomocy Sacksa – okazał się wspaniałym rysownikiem i kopistą.
Odnajdywanie talentów u pacjentów to praktyczne zastosowanie rozumiejącego podejścia Sacksa w leczeniu i ważny element proklamowanej przez niego neurologii tożsamości. Muzyka, narracja i dramat to bowiem często spoiwa tożsamości osób, których przypadki zostały opisane w książce. To także możliwa droga dotarcia do ich świata, stanowiąca zalążek albo wręcz postawę porozumienia między pacjentem a lekarzem. Książka Sacksa pokazuje na to, że w każdym pacjencie z choćby najcięższą choroba neurologiczną, tkwi nić łączności ze światem osób typowych, tzw. normalnych.
 
 Cytaty pochodzą z wydania: O. Sacks, Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem, tł. B. Lindenberg, Poznań 1994.

Aleksandra Berkieta

 

4 listopada 2017 r. na Uniwersytecie Warszawskim odbyła się druga już edycja konferencji Brainstorm organizowanej przez Stude... czytaj więcej
        Nakładem Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego ukazało się najnowsze wydanie podręcznika akademickiego pt. „Psychol... czytaj więcej
Z Profesorem Jerzym Vetulanim, psychofarmakologiem i neurobiologiem  z Instytutu Farmakologii Polskiej Akademii Nauk, autorem... czytaj więcej
Tekst autorstwa Zuzanny Konarskiej Mięliśmy wielkie plany… Ewę poznałem 13 lat temu. Wcześniej straciłem żonę, która chorował... czytaj więcej