Immitis znaczy “srogi”

Immitis znaczy “srogi”

Autorką tekstu jest dr Ewa Krawczyk, właścicielka i autorka bloga Sporothrix

Bardzo trudno zapobiec zakażeniu kokcydioidomikozą, ze względu na to, że nie da się po prostu przestać oddychać na terenach, gdzie grzyb powodujący zakażenie obecny jest w środowisku.

Ta uwaga, zamieszczona na stronie CDC (Centers for Disease Control and Prevention), bardzo słuszna skądinąd („no raczej!” chciałoby się powiedzieć po jej przeczytaniu), choć dość zabawnie brzmiąca, daje przedsmak tego, jak dziwacznym jest mikroorganizm powodujący wspomnianą chorobę.

Grzyb Coccidioides immitis, bo to on jest czynnikiem etiologicznym kokcydioidomikozy (choć od kilkunastu lat znany jest także jego bliski krewniak, Coccidioides posadasi) różni się dość mocno od innych grzybów lubiących nękać człowieka.

Po pierwsze występuje endemicznie na określonych terenach Stanów Zjednoczonych (przede wszystkim w Kalifornii i Arizonie, a także w południowych częściach stanów Nevada, Utah, Teksas, Nowy Meksyk, a nawet Waszyngton; zachorowania notuje się też w Ameryce Południowej, stąd zresztą zwyczajowe nazwy kokcydioidomikozy: San Joaquin Valley Fever, Valley Fever, San Joaquin Fever, desert fever, desert rheumatism). C. immitis klasyfikuje się czasem jako mikroorganizm „kalifornijski”, za to C. posadasi – jako nie-kalifornijski.

Po drugie, Coccidioides immitis lubi suszę. Wyobraźcie sobie westernowe klimaty, z kompletnie wysuszoną ziemią, z rosnącymi tu i ówdzie kaktusami i krzewami kreozotowymi, gdzie co jakiś czas wiatr gna tumany piasku i pyłu, czasem nawet powodując powstawanie burz piaskowych. Albo tereny, gdzie grunt bywa wstrząsany dzięki trzęsieniom ziemi. Albo nawet rozległe pola uprawne, gdzie maszyny rolnicze czy samochody wzbudzają chmury kurzu. W takich warunkach właśnie żyje grzyb Coccidioides immitis. Mikroorganizm preferuje gleby zasadowe, piaszczyste, w klimacie zbliżonym do półpustynnego, gdzie temperatury dochodzą do 45°C, a krótkie okresy deszczowe stymulują produkcję zarodników. Zazwyczaj bytuje na powierzchni gruntu, a w szczególnie gorących okresach schodzi na głębokość 20 centymetrów.

Immitis znaczy “srogi”

Ryc. 1. Kokcydioidomikoza. Na schematach przedstawiony jest cykl życiowy grzybów z rodzaju Coccidioides, a także mapa terenów USA, na których występuje kokcydioidomikoza (źródło: CDC, domena publiczna)

Po trzecie, choć Coccidioides immitis zaliczany jest do grzybów dimorficznych (czyli takich, które w temperaturach chłodniejszych, temperaturze środowiska czy też tzw. temperaturze pokojowej rosną w postaci strzępkowej, a w temperaturze ludzkiego ciała przyjmują postać drożdżakowatą), jego cykl życiowy niezupełnie przypomina cykle życiowe innych grzybów z tej grupy. Mimo że wystepują w nim dwa stadia, nie ma stadium drożdżakowego. W środowisku Coccidioides sp. bytuje jako grzyb saprofityczny, z typową grzybnią pleśniaka rosnącą w ziemi. Kiedy warunki zaczynają być szczególnie niesprzyjające, np. przy znacznym wzroście temperatur, poprzez fragmentację strzępek produkowane są charakterystyczne bardzo małe zarodniki, artrokonidia, które – jeśli gleba zostanie wzruszona – łatwo unoszą się w powietrzu i mogą przemieszczać się na duże odległości z wiatrem. Wdychanie artrokonidiów jest źródłem zakażenia. Kiedy grzyb znajduje się w organizmie człowieka, rozpoczyna drugie, pasożytnicze stadium swego cyklu życiowego. Artrokonidia przekształcają się w charakterystyczne kuliste twory – sferule – które, dzięki podziałom wewnętrznym, wypełniają się zarodnikami (endosporami). Kiedy sferula pęka, endospory mogą rozprzestrzeniać się do innych tkanek i narządów organizmu.

Immitis znaczy “srogi”

Ryc. 2. Coccidioides immitis. Z lewej: podzielone strzępki Coccidioides immitis z powstającymi artrokonidiami. Z prawej: barwienie PAS ukazujące sferulę z rozwijającymi się wewnątrz endosporami (źródło: CDC/ Dr. Lucille K. Georg, domena publiczna)

Po raz pierwszy kokcydioidomikoza i jej etiologiczny czynnik, Coccidioides immitis, opisana została w 1892 roku (Coccidioides posadasi wyodrębniono dopiero w 2002 roku). Początkowo wydawało się, że jest to pasożyt (stąd nazwa rodzajowa nawiązująca do kokcydiów) i powodujący zawsze ciężkie i poważne zakażenia (stąd nazwa gatunkowa immitis – łac. poważny, okrutny, srogi, ciężki). Kokcydioidimikoza uznawana jest za chorobę rzadką, lecz obecnie specjaliści uważają, że jest drastycznie niedodiagnozowana, stąd i oficjalne liczby są zaniżone. Prawdopodobnie można przyjąć, że w Stanach Zjednoczonych co roku dochodzi do przynajmniej 150 tysięcy tych zakażeń, a samo schorzenie należy uznać za problem nie tylko lokalny, ale i globalny (ze względu na przypadki notowane poza Stanami Zjednoczonymi).  Autorzy cytowanych w tej notce artykułów także zwracają uwagę na to, jak groźny jest to drobnoustrój, czyniąc to wprawdzie nieco poetycko, ale i dobitnie, pisząc o nim: danger lurking in a dust cloud czy Dust Devil.

Coccidioides immitis nie jest zaliczany do drobnoustrojów oportunistycznych. Oznacza to, że zakażenia mogą dotyczyć każdego człowieka i wystąpić w każdym wieku, choć prawdą jest, że – jak to często bywa – zakażenie występuje częściej u ludzi starszych. Ponadto ciężkie postaci schorzenia częstsze są u osób z obniżoną odpornością, np. u chorych zakażonych wirusem HIV, u biorców przeszczepów, kobiet w ciąży, czy u chorych na cukrzycę. Kokcydioidomikozą nie można zarazić się od drugiego człowieka.

Około 60% zakażonych osób nie ma żadnych objawów infekcji. U pozostałych 40% obserwowane są objawy zajęcia płuc (co nie dziwi biorąc pod uwagę, że do zakażenia dochodzi przed wdychanie zarodników grzyba), przypominające zwykle zapalenie płuc, gruźlicę albo grypę. Objawy zwykle ustępują po 2 – 3 miesiącach. Jeśli jednak nie ustąpią, a dzieje się tak u 5-10% pacjentów, u osób takich rozpoczyna się przewlekła kokcydioidomikoza płuc, a u 1% - dochodzi do rozsianej infekcji.

Objawy takiej rozsianej infekcji obejmują: zapalenie kości i stawów, zakażenie skóry (z wystąpieniem najrozmaitszych grudek, guzków, wysypek, ropni, owrzodzeń, czasem tak deformujących i zajmujących dużą powierzchnię, że, jeśli pojawią się na skórze twarzy, mogą uniemożliwić rozpoznanie pacjenta), jak również zapalenie układu moczowo-płciowego, prostaty, narządu wzroku, wątroby, krtani czy osierdzia. Takie zakażenia są ciężkie, wyczerpujące i wymagające wielomiesięcznego leczenia. Kokcydioidomikoza dotyczyć może nie tylko ludzi, ale i zwierząt.

Immitis znaczy “srogi”

Ryc. 3. Z lewej: przewlekła kokcydioidomikoza skóry (źródło: CDC/ Dr. Lucille K. Georg, domena publiczna); w środku: blizny po wyleczonej kokcydioidimikozie skóry (źródło: CDC/ Dr. Brodsky, domena publiczna.); z prawej: pies chory na kokcydioidomikozę, z charakterystycznym wychudzeniem, nieprawidłową postawą i trudnościami w poruszaniu się, a także ogólnym wyniszczeniem organizmu (źródło: CDC/ Dr. Maddy, Dr. Lucille K. Georg, domena publiczna)

Najpoważniejszą, wyniszczającą i bardzo niebezpieczną postacią rozsianej kokcydioidomikozy jest zakażenie układu nerwowego, szczególnie zapalenie opon mózgowych i mózgu. Coccidioides immitis ma zwykle większe powinowactwo do układu nerwowego niż inne grzyby dimorficzne. Rocznie postać ta dotyka około 200-300 pacjentów na terenach endemicznych. Objawy obejmują: bóle głowy, gorączkę, symptomy podrażnienia opon mózgowo-rdzeniowych, zaburzenia poznawcze, zmiany osobowościowe, ataki padaczkowe, a także ogólne złe samopoczucie z nudnościami i wymiotami. W obrazie mózgu widoczne są zmiany przypominające guzy nowotworowe lub ropnie mózgu, często również występuje wodogłowie. Zagrażającym życiu powikłaniem jest zapalenie naczyń mózgowych, mogące prowadzić do krwotoków w mózgu lub niedokrwiennego udaru mózgu. Zakażenie mózgu spowodowane przez grzyby z rodzaju Coccidioides sp. jest zawsze śmiertelne, jeżeli nie zostanie rozpoczęte leczenie przeciwgrzybicze (na ogół z zastosowaniem leków z grupy azoli). Ze względu także na to, że infekcja taka może przyjąć postać przewlekłą i nie dać się wyleczyć całkowicie, terapia przeciwgrzybicza musi być prowadzona do końca życia pacjenta.

Literatura:

  1. Johnson L et al. Valley fever: danger lurking in a dust cloud. Microbes and Infection 2014; 16: 591-600
  2. Galgiani JN et al. Coccidioidomycosis. Clinical Infectious Diseases 2005; 41: 1217–23
  3. Welsh O et al. Coccidioidomycosis. Clinics in Dermatology 2012; 30: 573–591
  4. Lewis ERG et al. Dust Devil: The Life and Times of the Fungus That Causes Valley Fever. PLOS Pathogens 2015; DOI:10.1371/journal.ppat.1004762
  5. Garoon RB et al. Don’t drink in the valley. Survey of Ophthalmology 2017; 62: 383-386
  6. Crum NF et al. Coccidioidomycosis. A Descriptive Survey of a Reemerging Disease. Clinical Characteristics and Current Controversies. Medicine 2004; 83: 149-17
Seksualność jest integralną składową osobowości każdego człowieka od momentu urodzenia do momentu śmierci - “stanowi kluczowy... czytaj więcej
Autorką tekstu jest dr Ewa Krawczyk, właścicielka i autorka bloga Sporothrix Kiedy zastanawiamy się nad połączeniem popkultur... czytaj więcej
Autorką tekstu jest dr Ewa Krawczyk, właścicielka i autorka bloga Sporothrix „Pink Bacardi mit cherry!! Dann erste EM session... czytaj więcej
Autorką tekstu jest dr Ewa Krawczyk, właścicielka i autorka bloga Sporothrix Bardzo trudno zapobiec zakażeniu kokcydioidomiko... czytaj więcej