Życie z jedną półkulą, czyli o niezwykłych możliwościach kompensacyjnych ludzkiego mózgu

Życie z jedną półkulą, czyli o niezwykłych możliwościach kompensacyjnych ludzkiego mózgu

Do tego, że mózg jest najbardziej fascynującym, choć wciąż niezbadanym organem nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Trwająca obecnie w obszarze neuronauk rewolucja sprawia, że dzieją się rzeczy zadziwiające – wszczepiane i wymazywane są wspomnienia, konstruowane są protezy sterowane myślami, a wiedza z zakresu biologii molekularnej czy elektrofizjologii umożliwia badanie najbardziej nawet złożonych mechanizmów funkcjonowania układu nerwowego. Łatwo w tej sytuacji popaść w (samo)zachwyt. Gdy nowe odkrycia dają impuls do myślenia, że jesteśmy „o krok” – inne szokujące doniesienia uczą nas jednak pokory.
O możliwościach kompensacyjnych mózgu wiele zostało już napisane. Od początków badań w tym obszarze, poglądy zmieniły się diametralnie. Wiemy już, że neurogeneza jest procesem zachodzącym także w dojrzałym mózgu, a nie - jak myślano wcześniej – tylko na etapach rozwoju prenatalnego. Dużo wiemy też o neuroplastyczności, o czynnikach wzrostu nerwów i zaczynamy doceniać słabo zauważane do tej pory znaczenie gleju. Tymczasem praktyka kliniczna wciąż uparcie uświadamia nam, że stale wiemy za mało, a rzeczywistość może zaskoczyć nawet najwybitniejszych badaczy i praktyków. Najlepszym tego przykładem niech będą opisane poniżej przypadki.

Jak może wyglądać życie z jedną półkulą mózgu?

Osób, które żyją i dobrze się mają funkcjonując z zaledwie jedną półkulą mózgu jest wiele. Zabieg hemisferektomii, czyli chirurgicznego usunięcia jednej z półkul w przebiegu leczenia lekoopornej padaczki, był swego czasu bardzo popularny. Rozwój neurochirurgii pozwala obecnie na przeprowadzanie mniej inwazyjnych operacji, które z reguły opierają się na przecinaniu funkcjonalnych połączeń nerwowych, a nie na resekcjach całych struktur. Niemniej jednak zdarza się, że z różnych powodów także takie zabiegi są niezbędne. Znane są przypadki osób, które po tego typu operacjach wracają do pełnego funkcjonowania – jak chociażby Cian O’ Brien, pięcioletni chłopiec, który już pół roku po zabiegu był w pełni sprawny, uczył się i bawił z innymi dziećmi bez najmniejszych problemów. Jego historia była już opisywana na łamach Neuropsychologia.org – więcej można dowiedzieć się w tym artykule: {{$HOME}}o-chlopcu-z-jedna-polkula.

Kolejnym fascynującym przypadkiem jest życiorys Michelle Mack. Urodziła się z tylko prawą półkulą, a za prawdopodobną przyczynę tej sytuacji lekarze przyjęli udar mózgu, który miał mieć miejsce jeszcze w okresie prenatalnym. Michelle normalnie nauczyła się mówić - mimo braku lewej półkuli, w której u większości osób znajdują się ośrodki odpowiedzialne za te funkcje. Ukończyła szkołę średnią i pracuje wykonując zadania biurowe. Posiada też niespotykany talent do wykonywania obliczeń na datach. Rodzice Michelle mieli jednak wrażenie, że coś jest nie tak – miała bowiem problemy z odnalezieniem się w nieznanym otoczeniu i panowaniem nad emocjami. Mimo to, bez większych przeszkód radziła sobie przechodząc przez kolejne stadia rozwoju. O braku półkuli dowiedziała się w wieku…27 lat (Marshall, Marrapodi 2009). Co na temat przypadku Michelle sądzą lekarze? Najprościej powiedzieć, że są w szoku – ubytki w mózgu ich pacjentki obejmują bowiem nie tylko obszary kory, ale też część głębiej położonych struktur. Wydawać by się mogło, że funkcjonowanie w tej sytuacji jest jeśli nie niemożliwe, to przynajmniej wysoce utrudnione. Okazuje się jednak, że możliwości kompensacyjne jej mózgu wystarczają do tego, by Michelle mogła wieść praktycznie normalne życie. Zajmujący się nią dr Grafman zwraca uwagę na to, że funkcje, za które powinna odpowiadać jej lewa półkula zostały przejęte przez prawą. Problemy z panowaniem nad emocjami i pełnym rozumieniem abstrakcyjnych pojęć wynikają prawdopodobnie z faktu, że prawa półkula musi radzić sobie ze wszystkim sama – bywa więc nadmiernie obciążona (Marshall, Marrapodi 2009, źródło: http://lauracanderson.blogspot.com/2011/02/born-with-half-brain-woman-living-full.html)

Życie z jedną półkulą, czyli o niezwykłych możliwościach kompensacyjnych ludzkiego mózgu

O życiowej równowadze… bez móżdżku

Móżdżek jest strukturą naprawdę wyjątkową – stanowiąc zaledwie 10% masy całego mózgu, zawiera aż 80% jego komórek nerwowych (ok. 69 z 86 mld). Odpowiada za ruchy, napięcie mięśniowe, równowagę, uczenie się zadań ruchowych i inne strategiczne funkcje. Czy zatem można prowadzić satysfakcjonujące życie bez niego? Do tej pory znanych jest dziewięć takich przypadków, a ostatni z nich był niedawno głośno komentowany na łamach wielu pism i portali podejmujących tematykę neuroscience. Pacjentka trafiła do lekarzy z powodu nudności i uporczywych bólów głowy. Badania tomografią komputerową i rezonansem magnetycznym pokazały, że 24-letnia kobieta nie ma móżdżku! Miejsce, gdzie powinien się on znajdować całkowicie wypełniał płyn mózgowo-rdzeniowy. Stało się więc jasne, dlaczego do 4 roku życia pacjentka nie umiała stabilnie stać i chodzić nauczyła się dopiero w wieku 7 lat (Chai, 2014). Mimo poważnej dysfunkcji, kobieta wiedzie szczęśliwe życie - niedawno urodziła nawet córkę, przeżywając całą ciążę bez żadnych komplikacji. Ten niezwykły przypadek tłumaczyć można jedynie niesamowitymi zdolnościami neuroplastycznymi mózgu – im wcześniej dojdzie do utraty struktur lub funkcji, tym większa szansa na to, że pozostałe obszary skompensują straty (Gholipour, 2014). Tak było też w opisywanym przypadku – funkcje móżdżku przejęły prawdopodobnie obszary kory mózgowej (http://globalnews.ca/news/1560237/woman-24-born-without-cerebellum-baffled-doctors-say/)

Życie z jedną półkulą, czyli o niezwykłych możliwościach kompensacyjnych ludzkiego mózgu

A może mózg w ogóle nie jest niezbędny?!

75 punktów IQ, szczęśliwe życie rodzinne, praca w biurze i … czaszka, w której praktycznie nie ma mózgu. Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak – w tych słowach można streścić życie pewnego Francuza (http://www.nature.com/news/2007/070716/full/news070716-15.html). Jego czaszkę praktycznie w całości wypełnia płyn mózgowo-rdzeniowy. Zupełnie jakby wszystkie cztery komory rozrosły się tak bardzo, że „zabrakło miejsca” na mózg. Mężczyzna trafił do szpitala, ponieważ skarżył się na niedomaganie w lewej nodze. Obraz mózgu, który zobaczyli lekarze był szokujący. Szacują oni, że stopień degeneracji tkanki mózgowej w tym przypadku może osiągać nawet 75%. Mężczyzna ma obustronny zanik kory ciemieniowej, czołowej, płatów skroniowych i potylicznych, a więc struktur odpowiedzialnych za analizę bodźców zmysłowych, język, emocje, funkcje poznawcze… Jak więc wytłumaczyć w tej sytuacji fakt, że ma 75 punktów w skali IQ i zadowalająco radzi sobie pracując w charakterze urzędnika? Tego lekarze nie potrafią racjonalnie wyjaśnić. Wiadomo, że jako dziecko mężczyzna był leczony z powodu wodogłowia – założono mu wówczas dren, który miał za zadanie odprowadzać nadmiar wody. Późniejszy rozwój neurologiczny przebiegał jednak bez żadnych problemów (Buckley, 2007). To jeden z najbardziej szokujących przypadków współczesnej neurologii. Trudno wytłumaczyć go inaczej, jak tylko szokującą manifestacją potencjału neuroplastyczności.

Czy więc życie „bez mózgu” jest możliwe? Z pewnością nie można w spekulacjach posuwać się aż tak daleko, bo takie stwierdzenie byłoby zwyczajną ignorancją. Mózg jest organem niemożliwym do zastąpienia i z uwagi na to, że kontroluje wszystkie funkcje życiowe, jest niezbędny do optymalnego funkcjonowania. Powyższe przypadki pokazują jednak, że nie można myśleć o nim i badać go, starając się zamknąć ten temat w sztywnych, naukowych ramach. Mózg posiada ogromne zdolności do regeneracji i kompensacji uszkodzeń – szczególnie jeśli mają one miejsce na wczesnych etapach rozwoju. Badanie owego potencjału powinno stać się jednym z najważniejszych celów współczesnej neuronauki.
 

Opracowała: Łucja Kudła

Dodatkowe materiały:

Literatura:

... czyli jak lęk przed matematyką wpływa na rozwiązywanie prostych zadań arytmetycznych? :)  Biegłość w prostych zadaniach a... czytaj więcej
Aleksytymia jest jedną z najbardziej tajemniczych zagadek psychiatrii. Osoby cierpiące na to schorzenie nie tylko nie mają zd... czytaj więcej
Moda na psychopatów? Można zaryzykować tezę, że w środkach masowego przekazu panuje osobliwa moda na psychopatów. Taki archet... czytaj więcej
Trzy rodzaje uśmiechu Uśmiech rozpoznają ludzie ze wszystkich kultur. Mogłoby się wydawać, że jest on znakiem na tyle uniwers... czytaj więcej