Nie ma inteligencji, nie ma czarnego humoru?

Nie ma inteligencji, nie ma czarnego humoru?

Grupa badaczy i badaczek z Wiednia wykazała, że wysoka inteligencja, emocjonalna stabilność i mała skłonność do agresji pomagają radzić sobie z niemieckimi dowcipami. Oficjalnym celem badania była analiza czynników związanych z nastawieniem do czarnego humoru.

Czy śmieszą Was następujące dowcipy?

Czterech mężczyzn stoi na szczycie platformy do skoków na bungee. Jeden z nich trzyma w rękach linę do skoków. Na jej końcu przywiązana jest proteza nogi.

- Nie przyglądałem się jego zaświadczeniu o niepełnosprawności.

Pracownik kostnicy odsłania ciało zmarłego mężczyzny w celu identyfikacji przez żonę zmarłego. Tak, to mój mąż – mówi kobieta – a tak przy okazji, jakiego proszku używacie do tych prześcieradeł że są takie białe?Nie ma inteligencji, nie ma czarnego humoru?

Dowcipy pochodzą z „Czarnej książki” (niem. Das schwarze Buch), zbioru dowcipów autorstwa Uliego Steina, znanego niemieckiego rysownika. Pierwotnie miały postać rysunkową i być może w takiej postaci są śmieszniejsze. Jednak wiele osób zdaje się uważać, że nie ma niczego śmieszniejszego niż śmierć, choroby, wojna i ludzka krzywda. Zjawisko upodobania do czarnego humoru nie doczekało się jeszcze pełnej psychologicznej interpretacji. Tym ciekawsza wydaje się szeroko komentowana w mediach publikacja w „Cognitive Processing”.

Zespół pod kierownictwem Ulrike Willinger z Medizinische Universität Wien przebadał 156 osób (77 kobiet, średnia wieku wynosiła 33 lata), prosząc je o ocenę 12 dowcipów wybranych z książki. Osoby określały zarówno to, na ile dowcip im się podoba, jego wulgarność, jak i to, na ile jest dla nich zrozumiały. W trakcie badania zmierzono również ich inteligencję werbalną i niewerbalną, występowanie symptomów zaburzeń nastroju i skłonność do zachowań agresywnych. Wszystko po to, aby ocenić wpływ czynników poznawczych i emocjonalnych na rozumienie wisielczego humoru.

Analiza wyników pozwoliła na wyodrębnienie trzech grup uczestników. Grupy różniły się istotnie pod względem inteligencji werbalnej, niewerbalnej, występowania symptomów zaburzeń nastroju i agresywności (skierowanej wobec innych). Trzeba zauważyć, że określenia „wysoki” i „niski” nie odnoszą się tutaj do ogółu populacji, a jedynie do reszty grupy osób badanych. Badacze nie interpretują wyników testów w kontekście norm populacyjnych. Średnie wyników testów inteligencji (odpowiednio) werbalnej i niewerbalnej wynosiły: 101,0 (SD = 10,6) i 97,8 (SD = 10,7) w grupie I,  96,8 (SD = 15,0) i 102,8 (SD = 9,9) w grupie II i 109,7 (SD = 7,6) i 118,1 (SD = 10,1) w grupie III. Widać wyraźnie, że jedna z grup odstaje od pozostałych pod względem inteligencji.

W skład pierwszej weszły osoby o umiarkowanym upodobaniu do czarnego humoru i umiarkowanie go rozumiejące. Cechowały się przeciętną inteligencją werbalną i niewerbalną oraz małą liczbą oznak zaburzeń nastroju i, co ciekawe, wysokim nasileniem zachowań agresywnych.

Na drugą grupę składały się osoby deklarujące umiarkowane rozumienie prezentowanych dowcipów i znajdujące małe upodobanie w czarnym humorze. Cechowały się przeciętną inteligencją werbalną i niewerbalną, wysokimi nasileniami symptomów zaburzeń nastroju i wysoką agresywnością.

Do grupy trzeciej zaliczały się osoby, które czarny humor lubiły i rozumiały. Cechowały się wysoką inteligencją, małym nasileniem symptomów zaburzeń nastroju i niskim nasileniem agresywności. Do wszystkich trzech grup należały osoby w podobnym wieku, ale w grupie trzeciej znalazły się osoby najlepiej wykształcone.

Analiza korelacji pokazała, że im większe było u danej osoby nasilenie symptomów zaburzeń nastroju, tym mniej zrozumiałe wydawały się jej dowcipy (r = -0,20). Korelacja pomiędzy inteligencją werbalną a rozumieniem czarnego humoru wynosiła r = 0,16. W wypadku inteligencji niewerbalnej siła związku była równie niewielka (r = 0.18). Rozumienie czarnego humoru było negatywnie skorelowane z agresywnością (r = -0.18). Ciekawsze wydają się oceny tego, na ile dowcip podobał się osobom badanym. Szły one w parze z agresywnym nastawieniem wobec siebie (r = 0,16) i były negatywnie skorelowane z zaburzeniami nastroju (r = -0,19).

Badacze interpretują uzyskane wyniki jako przesłankę świadczącą o roli zarówno emocji, jak i procesów poznawczych w cieszeniu się – bądź nie – czarnym humorem. Podkreślają, że zgodnie z dotychczasowymi wynikami badań w odbiorze dowcipów pomaga dobry nastrój. Agresywne nastawienie z jakiegoś powodu temu nie sprzyja. Badacze sugerują, że może chodzić o nadmierne pobudzenie które utrudnia wykonywanie skomplikowanych procesów afektywno-kognitywnych (czyli rozumienie czarnego humoru).

Warto przy tym zauważyć, że wybrane na potrzeby badania dowcipy jedynie w niewielkim stopniu naruszają społeczne tabu związane ze śmiercią, chorobami i z niepełnosprawnością. Innymi słowy, są to dowcipy relatywnie łagodnie. Można zastanawiać się, na ile podobne byłyby wyniki badania, w którym ocenie podlegają dowcipyze znanej wszystkim koneserom czarnego humoru serii dead baby jokes (dowcipy o martwych dzieciach).

Udostępniając znajomym nasz artykuł, wstrzymajcie się jeszcze z chwaleniem się upodobaniem do czarnego humoru. Niedawne badanie opublikowane w „Journal of Alzheimer’s Disease” pokazuje, że nagłe znalezienie upodobania w wisielczym humorze poprzedza często pojawienie się otępienia czołowo-skroniowego.

Bibliografia:

Willinger, U., Hergovich, A., Schmoeger, M., Deckert, M., Stoettner, S., Bunda, I. & Jaeckle, D. (2017). Cognitive and emotional demands of black humour processing: the role of intelligence, aggressiveness and mood. Cognitive processing, 1-9.

Wewnętrzny monolog              Użycie języka wypełnia znaczną część świadomych doznań człowieka. Warto pamiętać o tym, że ję... czytaj więcej
Impulsywność i porywczość to jedne z najbardziej typowych cech przypisywane osobom w wieku nastoletnim. Zrozumienie podłoża n... czytaj więcej
Mówi się, że miłość nie zna granic. Ta między partnerami, matki do dziecka, patriotów do ojczyzny, sympatyków do partii polit... czytaj więcej
O tym, że nasz mózg jest siecią, wiemy nie od dziś. Blisko 100 miliardów – dokładne wyliczenie pewnie nie byłoby warte wysiłk... czytaj więcej