Neurobiologia twórczości

Neurobiologia twórczości

Dlaczego niektóre osoby są uzdolnione plastycznie, muzycznie czy literacko, podczas gdy innym zadania tego rodzaju sprawiają ogromną trudność? Jak to się dzieje, że jedni sypią pomysłami jak z rękawa, a inni mogą głowić się nad czymś godzinami? Czy rzeczywiście w mózgach niektórych osób znajduje się jakaś „cudowna struktura”, która niemal na zamówienie „produkuje” kolejne, widzialne dla otoczenia, przejawy twórczego geniuszu? Otóż nie do końca. Poziom złożoności i skomplikowania procesów psychicznych, u których podstaw leży aktywność miliardów komórek nerwowych, od razu każe nam odrzucić taki sposób myślenia. Czy to w takim razie oznacza, że twórczości nie można zbadać na poziomie biologicznym? Zdecydowanie nie – wielu naukowców podejmuje się tego zadania i już wiadomo, że ich badania mogą mieć zastosowanie praktyczne.

Biologiczne źródła kreatywności

Zaidel (2014) zaznacza, że biologicznych korzeni kreatywności możemy szukać już u zwierząt, poddając pod analizę ich podstawową motywację, którą jest przetrwanie (live-or-die). Owa potrzeba jest inspiracją do poszukiwania innowacyjnych i skutecznych rozwiązań. Czy w takim razie „potrzeba przetrwania jest matką wynalazków”? Całkiem możliwe, przynajmniej w wypadku zwierząt.
O ile kreatywność - rozumiana jako zdolność umysłu do tworzenia nowych rozwiązań – jest cechą typowo ludzką i ma swoje podstawy w rozwoju mózgu, niektóre zachowania niższych gatunków także zasługują na uwagę. Z ewolucyjnego punktu widzenia, szczególnie wzmacniane i powielane są kreatywne zachowania, które służą rozwojowi społeczeństwa, ponieważ jedną z podstawowych właściwości takich zachowań jest ich społeczny kontekst i użyteczność (Hodder, 1998; Simonton, 2003). Dlatego też, powszechnie uznaje się, że kreatywność i twórczość to pojęcia zarezerwowane dla ludzi.
Wracając jednak na moment do świata zwierząt, warto zwrócić uwagę na to, że z innowacyjnością myślenia, które jest podstawowym przejawem kreatywności, wiąże się większa objętość mózgu – przede wszystkim w obszarach prążkowia, co można zaobserwować już u ptaków. Z kolei badania naczelnych, zwracają w tym wypadku uwagę na większą objętość zarówno prążkowia, jak i 6-warstwowej izokory (Lefebvre i in., 2004).

Neuroanatomia kreatywności

Badanie anatomicznych korelatów kreatywności ma źródło w różnych paradygmatach badawczych. Podejście ekologiczne koncentruje się na badaniu aktywności mózgu podczas zadań imitujących codzienne przejawy kreatywności, takie jak pisanie historii, projektowanie czy improwizacje muzyczne. Inna grupa badań opiera się na mózgowych korelatach myślenia dywergencyjnego, a więc takiego, które zazwyczaj polega na generowaniu maksymalnej ilości nowych/niezwyczajnych rozwiązań (Runco, Acar, 2012). Typowym zadaniem w tym podejściu jest prośba o podanie jak największej liczby zastosowań jakiegoś prostego przedmiotu, np. cegły. Warto też przytoczyć typ zadań, w których kreatywność utożsamiana jest z zaawansowanym myśleniem asocjacyjnym – przykładowym zadaniem jest podanie badanemu listy pozornie niezwiązanych ze sobą słów (plama, kieliszek, czerwony) i prośba o podanie słowa, które wiąże się z wszystkimi wcześniej wymienionymi (tu: wino) (Jung-Beeman i in., 2004; Kounios i in., 2006) . Ten typ zadań zazwyczaj koncentruje się jednocześnie na badaniu zjawiska wglądu („aha”, „eureka”), czyli subiektywnego doświadczenia, w którym rozwiązanie przychodzi z łatwością i związane jest z nagłym „olśnieniem”, uczuciem przyjemności i pewności. Związane jest ze znanym w psychologii poznawczej i kognitywistyce procesem rozwiązywania problemów przez wgląd.

Gonen-Yaacovi wraz ze współpracownikami (2013) dokonał metaanalizy 44 eksperymentów opartych na wszystkich wymienionych powyżej paradygmatach. Pomimo szerokiego spektrum badanych mechanizmów, wskazuje na wspólne neurobiologiczne podstawy kreatywnego myślenia. Obszary mające szczególne znaczenie dla tych procesów to przede wszystkim różne części kory przedczołowej oraz rejony związane z pamięcią semantyczną – obszar skroniowo-ciemieniowy oraz tylna i przednio-boczna kora skroniowa.
Analiza wykazała także, że odrębne regiony kory przedczołowej są zaangażowane w różne etapy i rodzaje kreatywnego myślenia – przykładowo przednia kora przedczołowa jest zorientowana bardziej zadaniowo, boczne obszary są szczególnie aktywne podczas zadań kombinacyjnych, a część przyśrodkowa – podczas myślenia dywergencyjnego. Próbując rozłożyć kreatywność na czynniki pierwsze, dojdziemy do wniosku, że składa się na nią szereg procesów poznawczych takich jak pamięć robocza, uwaga, planowanie, giętkość poznawcza czy myślenie abstrakcyjne. Za wymienione procesy w ogromnej mierze odpowiada właśnie aktywność kory przedczołowej, co potwierdza, że jej integralność jest warunkiem i podstawą kreatywnego myślenia.

Twórczość jako następstwo choroby?

Gdyby jednak przyjąć, że za kreatywność odpowiadają konkretne obwody neuronalne i jakość procesów w nich zachodząca, wszystko byłoby zbyt proste. Znaczna część badań w opisywanym obszarze koncentruje się na fascynujących przypadkach osób, które w wyniku chorób neurologicznych stały się … bardziej twórcze.
Przegląd literatury na ten temat sugeruje, że wzrost kreatywności (twórczości) w następstwie chorób neurologicznych, najczęściej miał miejsce u pacjentów cierpiących na skroniowy wariant otępienia czołowo-skroniowego (demencję semantyczną) oraz behawioralny wariant tej samej choroby, chorobę Alzheimera oraz pierwotną afazję postępującą bez płynności mowy (de Souza i in., 2014) . Zmiany miały miejsce w wielu obszarach aktywności – najczęściej dotyczyły wzrostu zdolności malarskich, rysowniczych i muzycznych. Z kolei dane z badań neuroobrazowych pacjentów, wskazywały przede wszystkim na atrofię płatów czołowo- skroniowych i zmniejszony przepływ krwi w tych obszarach (de Souza i in., 2014). Opisywane zmiany miały miejsce zarówno u osób, które ze sztuką były w jakiś sposób związane przed rozpoznaniem choroby, jak i u osób, które wcześniej nie wykazywały w tym obszarze większych zainteresowań.

Dane te znajdują się w całkowitej opozycji do ogólnie przyjętej wiedzy. Jak wytłumaczyć to, że dysfunkcje obszarów krytycznych dla kreatywnego myślenia, są w niektórych sytuacjach związane ze wzrostem tych zdolności? Przede wszystkim należy przyznać, że są to przypadki naprawdę rzadkie. Specjaliści zwracają uwagę na fakt, że doniesienia dotyczą głównie spontanicznie ujawnianej aktywności twórczej, pomijając tym samym paradygmat badania kreatywności oparty na wiedzy z zakresu psychologii poznawczej, dotyczący różnych form zaawansowanego myślenia. Zaproponowano także wyjaśnienie mówiące, że rozbudzenie zdolności twórczych u pacjentów z demencją czołowo-skroniową może wiązać się dysinhibicją obszarów kory związanych z przetwarzaniem wzrokowo-przestrzennym (Kapur, 1996; Mendez, 2004; Seeley, 2008). Ma to być impulsem do wzmożonej aktywności wzrokowo-przestrzennej, skutkującej wzrostem twórczości (to w dużej mierze wyjaśnia fakt, że zdecydowana większość pacjentów skupia się na twórczości opierającej się na modalności wzrokowej). Przypadki osób, które twórcze zdolności odkrywają w sobie po zapadnięciu na chorobę Parkinsona, coraz częściej wyjaśnia się natomiast działaniem L-dopy, będącej podstawą farmakologicznego leczenia tej choroby (Lhommee i in., 2014).
Mamy silną i wrodzoną potrzebę komunikowania się, a wyrażanie tej potrzeby poprzez sztukę jest tylko jej kolejnym przejawem. Opisywane stanowisko staje się jeszcze bardziej wyraziste, kiedy weźmiemy pod uwagę przypadki osób, które w sytuacji utraty funkcji językowych na skutek zaburzeń neurologicznych odkrywają w sobie nierozbudzone wcześniej zdolności twórcze. Przekonujące?

Kreatywne badania – co dalej?

Zakres badań nad procesami twórczymi stale się poszerza, głównie dzięki rozwojowi technik neuroobrazowania mózgu. Wspólny wniosek, jaki można z nich wyciągnąć sprowadza się do prostego stwierdzenia, że za kreatywność odpowiadają zdrowo funkcjonujące obwody neuronalne i optymalny poziom neurotransmiterów (głównie dopaminy). Jednocześnie pojawiają się wciąż nowe pytania i problemy badawcze, gdyż obecny poziom wiedzy dla wielu nie jest satysfakcjonujący. Istotny natomiast jest fakt, że kolejne odkrycia w tym zakresie, z pewnością będą miały wpływ na jakość kształcenia i powstawanie nowych metod stymulacji rozwoju. I jeszcze jedno – nauka wciąż pokazuje, jak mało wiemy na swój własny temat. Być może w kimś z nas też drzemią wyjątkowe, tylko wciąż niezauważone zdolności?

opracowała: Łucja Kudła

Literatura:

  • de Souza, L.,  Guimarães, HC., Teixeira, AL., Caramelli, P., Levy, R., Dubois, B., Volle, E. (2014). Frontal lobe neurology and the creative mind. Frontiers in psychology, 5:761.Zaidel, D. (2014). Creativity, brain, and art: biological and neurological considerations. Frontiers in Human Neuroscience, 8:839.

 

Większość Czytelników i Czytelniczek w którymś momencie swojego życia natknęła się pewnie na popularne twierdzenie, jakoby lu... czytaj więcej
Jakiś czas temu media społecznościowe zalała fala testów pozwalających na sprawdzenie, która półkula mózgu – prawa czy lewa –... czytaj więcej
Majaczenie, nazywane też delirium (od łacińskiego delirare - „bredzić, mówić od rzeczy”), to postać zaburzenia neuropoznawcze... czytaj więcej
Mianem paraliżu sennego określa się niezwykłe doświadczenie utraty kontroli nad mięśniami przy zachowaniu świadomości, przytr... czytaj więcej